[X-trail II] T31

Moderatorzy: bonzo, azorek

gonzo632
nowy na forum
Posty: 4
Rejestracja: 2018-02-04, 14:19
Lokalizacja: Nowa Ruda-Kłodzko

[X-trail II] T31

Post autor: gonzo632 » 2018-02-04, 15:26

Jestem tu nowy. X-trail T31 2010 150KM przebieg na dzień dzisiejszy to 65000km.
Przy ok 30000 (ok 3...4 lata temu) zaczął ciężko palić i to bez różnicy czy zimny czy ciepły, wzrosło też znacząco zużycie paliwa i spadła moc. Zaczęła się jazda po warsztatach i serwisach. Wszędzie po dwie, trzy stówy i nic. Zero błędów, auto sprawne. Wymiany filtra paliwa i zaworka zwrotnego. Wyglądało jakby się zapowietrzał. Równo rok temu serwis Wrocław IMPWAR na Wilanowskiej 2. Akcja serwisowa i zmiana programu (tak twierdzili) przy okazji korekty na wtryskach nie wychodziły. Wymienić drugi i trzeci i będzie grało. Tak zrobiłem, wymieniłem wszystkie i dalej nic. Po roku męczenia eureka. Brak ciśnienia na baniakach Po 7 att Chyba ciut mało. Po rozebraniu silnika okazało się, że pierścienie zapieczone i powypalane zawory. Było tyle nagaru na prowadnicach, że zawory przestały się cofać/ domykać. Teraz jestem po remoncie głowicy i wymianie pierścieni. Auto pali na dotyk, ale nadal słaby, nadal nadmierne zużycie i jakoś kwadratowo chodzi, ale nie zawsze. Czyli wg mnie usunięty skutek ale przyczyna dalej tkwi schowana. Ponownie serwis Wilanowska 2 i dwukrotny reprograming. Co się okazuje, a sam do tego doszedłem: Po odłączeniu wszystkich możliwych wtyczek na silniku (przepływówka, egr, przepustnice i coś tam jeszcze) przechodzi w tryb awaryjny tzn nie więcej niż 1500 obr, słaby jak... ale żadna kontrolka mnie o tym nie informuje. W serwisie im szczęka opadła. Pierwszy taki przypadek w ich życiu i nie wiedzą co zrobić. Twierdzą, że wgrywany przez nich program (rok temu) jest ok, mapa błędów działa poprawnie ale nie komunikuje użytkownika o uszkodzeniach... np FAP-a. Sugerują wymianę całego sterownika.
Moje pytanie:
Czy do uszkodzenia silnika mogło dojść poprzez zapchany FAP ? dodam, że nigdy nie komunikował zatkania, ani oczyszczania ani niczego innego, nigdy nie było chek-a na desce ani żadnego innego błędu, choćby przepalonej żarówki. Padłem już na ponad 10 koła i twierdzę, że to wina IMPWAR-a zwłaszcza, że obecnie za usługi nie biorą kasy!!! (jawne przyznanie się do winy) To tyle. Jeśli się temat rozwinie, dodam jeszcze mnóstwo szczegółów. Oczywiście proszę o pomoc.
Gonzo632

Awatar użytkownika
janusz
fanatyk nissana
Posty: 7826
Rejestracja: 2009-12-10, 17:44
Lokalizacja: .....

Post autor: janusz » 2018-02-04, 17:13

Pytanie pierwsze - ktoś sprawdzał jakie jest ciśnienie na listwie wtryskowej - tylko manometrem, a nie odczyt z kompa? Dwa jaki filtr paliwa - firma?
Ktoś może sprawdzał zawór EGR? Poprawność jego działania.
Co do silnika - jaki olej był zalewany i co ile wymieniany?
Silnik pracuje kwadratowo - czyli jak? Tak jakby czasami nie pracował jeden cylinder?
赤い 霊 czyli 日産プリメーラP11GT -> viewtopic.php?t=12560

pije by paść ...
... padam by wstać ...
... wstaje by pić ...
... pije by żyć

_

gonzo632
nowy na forum
Posty: 4
Rejestracja: 2018-02-04, 14:19
Lokalizacja: Nowa Ruda-Kłodzko

Post autor: gonzo632 » 2018-02-06, 13:10

Cześć Janusz.
Ciśnienie na listwie ok, olej częściej niż wg zaleceń. Zalewany GM Genuine Dexos2 (jak w serwisie), filtry org a nie jakieś podróbki. Zaworki Bosch. Z EGR-em problemów nie było. Silnik pracuje kwadratowo, tzn co jakiś czas słabnie, wchodzi w lekki rezonans (trochę trzęsie) i twardo grają wtryski. Po wygaszeniu uspokaja się na jakiś czas. Pomaga też zdjęcie klemy. Żadne błędy na desce się nie pojawiają. Ale nadal brak odp na moje pytanie. Co doprowadziło przy tak małym przebiegu do uszkodzenia głowicy i pierścieni? Dlaczego nic na desce się nie pojawia. Jedyna modernizacja to wymiana radia na GMS-a 07. Czy to ma jakiś wpływ na mapę błędów. Wiem, że np w Peug 207 ma znaczące.
Pozdrawiam
Gonzo632

Awatar użytkownika
janusz
fanatyk nissana
Posty: 7826
Rejestracja: 2009-12-10, 17:44
Lokalizacja: .....

Post autor: janusz » 2018-02-07, 15:43

gonzo632, GM to przeciętny olej. Już lepszy byłby Shell. Ogólnie zalałbym jakiś porządny 5W40, który spełnia normy, i wymiana co max 8kkm.
Silnik słabnie - może być gdzieś nieszczelność w dolocie - niedokręcona obejma, albo (oby nie) turbina zaczyna zaliczać padakę.
Jeśli nagar był na prowadnicach zaworowych - strona ssąca i wydechowa, to mi to wyglądałoby na problemy z EGR, który się nie zamykał i puszczał spaliny do dolotu. Łącząc to z wrzucaniem oleju do dolotu przez odmę/turbo możemy mieć odpowiedź - to są moje domysły.
Zapieczone pierścienie - dziadowski olej i tyle mogę powiedzieć Ci w tej kwestii :]
Ale zapchany FAP też mógłby po trochu to spowodować, ale przy takim niewielkim przebiegu?


Dlaczego komp nie pokazał błędów? Bo obniżone ciśnienie na cylindrach nie jest diagnozowane. Ciśnienie w dolocie jest ok, zasysane powietrze też, temp. spalin również to co ma krzaczyć?

Wg mnie radio nie ma nic do rzeczy.

Nie przejmuj się i tak całkiem niezły przebieg. Ja widziałem praktycznie nowe auta z przebiegiem 10-14kkm, w których silnik się wys....ał - panewki poleciały - smarowanie nagle się skończyło :d
赤い 霊 czyli 日産プリメーラP11GT -> viewtopic.php?t=12560

pije by paść ...
... padam by wstać ...
... wstaje by pić ...
... pije by żyć

_

gonzo632
nowy na forum
Posty: 4
Rejestracja: 2018-02-04, 14:19
Lokalizacja: Nowa Ruda-Kłodzko

Post autor: gonzo632 » 2018-02-07, 16:52

Siemka Janusz.
Widzę, że nie czytasz tego co napisałem.
Po odłączeniu wszystkich możliwych wtyczek z silnika tj: Przepływomierz, EGR, przepustnice, i coś tam jeszcze, silnik wszedł w tryb awaryjny. Wnioskuję to po obrotach (max 1500), lecz nie pokazał się Chek na desce rozdz. Nie pokazuje mi żadnych błędów, nawet spalonej żarówki I tu tkwi problem. Serwis nie potrafi na to zaradzić. Proponują nowy sterownik za ponad 6 koła (Oszaleli). Więc nadal szukam i pytam co powoduje, że nie ma komunikacji z mapą błędów, która sobie spokojnie siedzi wgrana w sterowniku. Przyczyną uszkodzenia silnika na 99% wg mnie jest zatkany nieszczęsny FAP, którego nie wypaliłem w porę bo nie dostałem takiego komunikatu/polecenia. Ale dlaczego go nie dostałem. Co się mogło posypać. Nie jeden elektronik od tych spraw już tam zaglądał. Nawet serwis twierdzi że to pierwszy taki przypadek. Dlatego szukam ratunku tu na forum. GM Dexos2 leją w serwisie Opla do Vivaro 2,0 co 40 tysi i jest ok. Na moim służbowym przejechałem ponad 6 stówek i wymiana co 40. Nic sięnie dzieje ale FAP wywalony przy nieco ponad stówa. Tyle w temacie Dexos2. Czekam na dalsze podpowiedzi.
Pozdrawiam Nissanowców :)
Gonzo632

Awatar użytkownika
janusz
fanatyk nissana
Posty: 7826
Rejestracja: 2009-12-10, 17:44
Lokalizacja: .....

Post autor: janusz » 2018-02-07, 21:17

To fakt dziwne, że CHECK się nie zaświecił po odłączeniu wszystkiego - w zasadzie też bym się zastanawiał i zaczął rozkładać ręce. Jednak zastanowiłbym się czy zasadniczo nie jest coś uwalone w kompie/sofcie. Może być tak, że sam procek jest jakiś wadliwy - ot trafiła się taka sztuka. W sumie jesli chodzi o elementy elektroniczne, to może być tak, że trafi się jakiś wadliwy w serii, który nie został wychwycony na kontroli.

Tak się zastanawiam, czy Nieznajek nie miałby kompa do T31 :] -> google a w nim Nieznajek Nissan Wygnanów :]

BTW. W sumie jak ja u siebie odepnę przepływke lub sondę, to też mi błędu nie wywali :p Tylko ja mam starą, pancerną konstrukcję ;p

EGR - jeśli się zawiesił/uszkodził to nie wykaże błędu, bo to jest tylko silnik krokowy :] Jeśli przestał się zamykać, to cała sadza z wydechu wędrowała w dolot, a dalej wiadomo :d


Jeśli się lata na trasach, to zrozumie wymianę oleju co 15-20kkm, ale wymiana co 40kkm to przecież zabójstwo dla silnika, niezależnie od tego, jaki olej został zalany. Problem leży w tym, że nowe jednostki są bardzo wrażliwe na oleje i interwały wymian. Long life, to jest tylko chwyt marketingowy i nic więcej. Zauważ, że olej ma definiowalną żywotność przez producenta - normalne warunki i trudne warunki eksploatacji - trudne, to jest o dziwo - jazda po mieście i na krótkich odcinkach :d
Zresztą, nikt mi nie powie, że olej będzie miał takie same własciwości jak jest nowy, po 10kkm, 20kkm i po 40kkm :] Właściwości smarne skończą się po maks. 15-20kkm (zależnie od użytkowania).

Interwały wymian i ich znaczenie może najlepiej zobrazować przykład silnika 1.5dCi stosowanego w Nissanach i Renaultach. Renault stwierdził, że co 30kkm mozna wymieniać olej (long life przecież) i co? 90-100kkm i silniki się kończyły - panewki etc. Nissan zalecił wymianę co maks. 15kkm i co? Bez problemu 180-200kkm i więcej :p

_
赤い 霊 czyli 日産プリメーラP11GT -> viewtopic.php?t=12560

pije by paść ...
... padam by wstać ...
... wstaje by pić ...
... pije by żyć

_

gonzo632
nowy na forum
Posty: 4
Rejestracja: 2018-02-04, 14:19
Lokalizacja: Nowa Ruda-Kłodzko

Post autor: gonzo632 » 2018-02-12, 14:12

Witam ponownie.
Dalej szukam. Kompa oczywiście, lub tego co mu zaszkodziło. Pod Poznaniem znalazłem jedyną sztukę o potrzebnych mi numerach ale cena zwala z nóg (1799zyla), gdzie do np Vivaro z tym samym motorkiem można znaleźć za trzy stówki nowy. Tylko tyle mnie tam zachęca, że firma oferuje również naprawy sterowników i oprogramowania. No cóż. "Sam go pcham go ale mam go" Sam chciałem Nyskę :)
Powiadomię jak coś wymyślę. Podam nr kompa, jak ktoś coś to wielkie PLISSSS. (nawet pożyczyć)
Ster. Bosch Japan :0 281 014 362 JG78E
Gonzo632

ODPOWIEDZ

Wróć do „X-trail”