Nissanmaniaku! Prosimy o nieblokowanie reklam!    

Utrzymujemy nasze forum z małych reklam pojawiających się między postami.

Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszym forum.


Dziękujemy!

Troche o Serenie

Moderator: bonzo

Awatar użytkownika
bonzo
fanatyk nissana
Posty: 4006
Rejestracja: 2009-11-29, 12:58
Lokalizacja: Bolechowo Osiedle
Kontakt:

Troche o Serenie

Post autor: bonzo » 2009-11-30, 21:20

Nissan Serena
Japoński minivan jest ciekawą konstrukcją. W nadwoziu o wymiarach typowych dla przeciętnego auta kompaktowego wygospodarowano miejsce dla 7 pasażerów. Oprócz nich zmieści się jeszcze odrobina bagażu Budowę Sereny w Japonii rozpoczęto w połowie 1991 roku. Kilkanaście miesięcy później ruszyła europejska produkcja w Hiszpanii. To tłumaczy obecność Seren w Polsce - auta pochodzące z europejskich fabryk można sprowadzać na preferencyjnych warunkach.
Właściwie przez cały okres produkcji znaczących zmian w konstrukcji Nissana nie było. Wraz z rozpoczęciem montażu Seren w Europie zaproponowano nabywcom opcjonalny napęd na obie osie. Do wyboru były jednostki benzynowe 1.6 i 2.0, a także 2-litrowy silnik wysokoprężny w wersji wolno ssącej lub wyposażonej w turbosprężarkę. Od 1994 roku Sereny posiadały również 75-konne diesle 2.3. Jedynym silnikiem, zapewniającym naprawdę dobre osiągi jest 2-litrowa benzynówka o mocy 126 KM. Dobry wybór będący kompromisem pomiędzy osiągami a ekonomiką stanowi 97--konna jednostka 1.6. Wolno ssące diesle są w stanie zapewnić bardzo mierne warunki trakcyjne ciężkiemu autu MPV, bardzo hałasują i wbrew pozorom nie należą do oszczędnych.
Inżynierowie podjęli się stworzenia auta, zdolnego pomieścić od 7 do 8 osób na powierzchni zwykle zajmowanej przez auta segmentu C. W tym celu pasażerów posadzono w 3 rzędach. Warunkiem zachowania funkcjonalności samochodu było umożliwienie użytkownikom łatwego montażu i demontażu foteli. Tylne siedzenia, w większości wersji przewidziane dla 2 osób, składają się na boki, robiąc miejsce na bagaż. Środkowe natomiast mają możliwość złożenia oparć, a następnie odchylenia całej kanapy. Operacja ta musi być powtarzana zawsze, gdy pasażerowie podróżujący z tyłu chcą opuścić pojazd.
Serena w ciągu krótkiej chwili jest w stanie zmienić oblicze: z małego autobusu staje się autem 5-osobowym wyposażonym w wielki bagażnik. Rezygnując ze środkowego rzędu foteli, można zamienić auto w pojazd dostawczy. Łatwo zmieści się w nim np. duża lodówka. Trudno jednak nie oprzeć się wrażeniu, że powierzchnia użytkowa Sereny została przez konstruktorów przeceniona. Stosunkowo niewielka szerokość wnętrza sprawia, że tylko drobni Japoń-czycy mogą w nim czuć się swobodnie, co szczególnie dotyczy środkowego rzędu. Osoby wysokie cierpią również na brak miejsca na kolana. Także kierowca musi przyzwyczaić się do przeciętnie wygodnej pozycji oraz minimalnej przestrzeni, jaka pozostaje pomiędzy głową a podsufitką.
Pod maską zmieściło się niewiele: koło zapasowe, akumulator, pompa hamulcowa. Jest też wlew płynu do spryskiwacza. Silnik umieszczono za przednią osią. Dostęp do niego uzyskuje się poprzez demontaż fotela kierowcy. Nie jest to trudne, ale kłopotliwe, biorąc pod uwagę, iż fotel trzeba zdejmować np. przy każdej kontroli poziomu oleju. Umieszczenie jednostki napędowej w ten sposób ma niezaprzeczalną zaletę - umożliwiło skrócenie przedniej części nadwozia. Niemożliwe jednak okazało się wyciszenie wnętrza na zadowalającym poziomie - niezależnie od rodzaju silnika w Serenie jest głośno.
Szesnastozaworowa jednostka 1.6 zapewnia przeciętne osiągi. Na rozpędzenie auta do "setki" potrzeba ok. 18 sekund. Auto jest w stanie rozwinąć prędkość 150 km/h, ale aby zapewnić pasażerom przyjemne warunki podróży, trzeba jechać wolniej. Komfort jazdy pogarsza nie najlepsze resorowanie i podatność auta na boczne podmuchy wiatru. Nie sprawia natomiast problemu szybkie pokonywanie łuków drogi.
Miejsce pracy kierowcy jest czytelne i dobrze rozplanowane. Wysoka pozycja za kierownicą zapewnia dobrą widoczność. Użyte materiały wykończeniowe nie są efektowne, ale odporne na zniszczenie. Zastrzeżenia można mieć do jakości foteli. Są małe, nie zapewniają podparcia podczas jazdy na zakrętach.
Niewielki van nie stara się oszczędzać paliwa. Dynamiczna jazda wiąże się ze zużyciem 9-10 litrów na "setkę" w trasie, a nawet 12 litrów w mieście. Co wcale nie znaczy, że utrzymanie Sereny jest ponadprzeciętnie kosztowne. Jest to bowiem auto znacznie mniej awaryjne niż większość europejskich czy amerykańskich vanów.
W przypadku tego samochodu trudno jest mówić o typowych usterkach. Właściciele chwalą wyjątkową niezawodność pojazdu, trwałość oraz odporność na korozję. Jeżeli mają jakiekolwiek problemy z autem, to są to w wię-kszości awarie przypadkowe. Poza naturalną koniecznością okresowej wymiany okładzin hamulcowych czy np. elementów układu wydechowego, rzadko występuje potrzeba odwiedzin w serwisie. Utrudniony dostęp do silnika okazuje się więc niewielką wadą. Z drugiej strony oryginalne części eksploatacyjne są dość drogie i rzadko dostępne w autoryzowanych serwisach od ręki. Na niektóre trzeba cze-kać nawet 2-3 tygodnie. Większość części można jednak kupić poza siecią ASO i w wielu przypadkach oczekiwanie na ich sprowadzenie może być znacznie krótsze, a ceny niższe. Kupno zamienników ułatwia niewielka ilość wersji
i zmian konstrukcyjnych.
Serena nie jest popularna w Polsce. W razie potrzeby trudno się jej pozbyć, ale też cena zakupu może być korzystna. Za auto z 1996 w idealnym stanie technicznym trzeba zapłacić 23-25 tysięcy zł. Za tę cenę można wejść w posiadanie auta wyposażonego w poduszkę powietrzną kie-rowcy, elektrycznie uchylane szyby i obrotomierz. Zdarzają się egzemplarze mające 2 airbagi, klimatyzację i ABS. Nieznacznie droższe są samochody z silnikiem 2.0. Ceny najnowszych i najdroższych wersji z lat 1999-2000 znacznie przekraczają kwotę 40 tysięcy zł. Nawet jednak starsze i dużo tańsze Nissany potrafią służyć przez wiele lat i pokonywać setki tysięcy kilometrów. Dlatego Serena, choć głośna, ciasna i mniej wygodna od konkurencji, warta jest zainteresowania.
Od Siebie dodam że mam już drugą Serene i jestem z niej zadowolony

ODPOWIEDZ

Wróć do „Serena / Vanette”