[P/WP11.144] Bierze olej SR20DE Czy pomoże płukanka silnika

Moderatorzy: Sajmooon, janusz, Zielkq, Maniek-ol

Awatar użytkownika
Jedynka
nowy na forum
Posty: 9
Rejestracja: 2011-03-01, 23:06
Lokalizacja: małopolska

[P/WP11.144] Bierze olej SR20DE Czy pomoże płukanka silnika

Post autor: Jedynka » 2012-06-15, 09:59

SR20DE bierze mi olej 1L/700km ciśnienie sprężania mechanik sprawdzał i jest OK.Możliwe,że będą zjechane uszczelniacze zaworowe,nie zauważyłem,żeby dymił na niebiesko...wymieniłem uszczelniacz wału, oring na rozrządzie,uszczelkę pod pokrywą zaworów,przejechane ma 150kkm albo i ze 100więcej sprowadzony z Niemiec. Gdyby były zapieczone pierścienie olejowe,to co myślicie o zmiękczeniu naftą i płukance silnika preparatem Liqui Moly? Stosuje już olej Valvoline Maxlive 5W40? może na razie jeszcze bym nie wymieniał pierścieni...założony mam LPG sekwencje przejechałem na niej 15kkm. Może Ktoś coś mi poradzi?

nice-wawa
fanatyk nissana
Posty: 910
Rejestracja: 2009-12-09, 08:33
Lokalizacja: Pruszków

Post autor: nice-wawa » 2012-06-15, 12:17

Jakim wcześniej olejem zalany był silnik nim zalałeś syntetyczny ? Trzeba zrobić próbę olejową i wyjdzie czy pierścienie ok. Przed wymianą uszczelek i uszczelniaczy też miał taki apetyt na olej. Moje obawy są takie że kiedyś silnik był zalany mineralnym olejem .
jeśliś głupi to milcz niech pomyślę że mędrzec

Awatar użytkownika
Jedynka
nowy na forum
Posty: 9
Rejestracja: 2011-03-01, 23:06
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Jedynka » 2012-06-15, 21:51

:roll: chyba zgadłeś...ja kupiłem tą Primerkę niecały rok temu i zalałem ją syntetykiem...ale po zapachu,i szlamie na zaworach gdy ściągłem pokrywę wnioskuje że ostatni właściciel chyba na minerale jeżdził albo półsyntetyku...auto ma 10lat na liczniku 151kkm i było sprowadzone z Niemiec w2007r.więc pewnie może mieć i z 2x tyle najechane...sporo już do niego dołożyłem...jak na razie chciałbym spróbować mniej inwazyjnych metod na poskromienie apetytu na olej...rozważałem też wymianę uszczelniaczy zaworowych jakąś metodą bez ściągania głowicy...ale mój znajomy mechanik od Nissanów takich ewolucji nie robi...a ja nawet nie wiem,czy w tym silniku SR20DE szło by to wykonać podpierając zawory ciśnieniem z kompresora.Hm...ale jeśli jest hydraulika luzów zaworowych to czy w ogóle jest możliwość dostępu do zaworów bez wyciągania wałków? Bo gdy by trzeba ściągać głowę to koszty się zwiększają , a jak doszły by pierścienie czy jeszcze szlif cylindrów to się koszty już :shock: mnożą

Awatar użytkownika
Arias
fanatyk nissana
Posty: 1138
Rejestracja: 2010-03-07, 19:03
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Arias » 2012-06-17, 09:37

Jeśli w grę wchodzi remont silnika to taniej wyjdzie kupić motorownie z GT, SR20DEH i przełożyć, najlepiej z jeżdżącego egzemplarza coby nie kupić trupa
"Wieczorami na ulicy szukam chętnych do.....zabawy w berka..."
Moje GT

Awatar użytkownika
Jedynka
nowy na forum
Posty: 9
Rejestracja: 2011-03-01, 23:06
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Jedynka » 2012-06-17, 10:00

Też biorę to pod uwagę...ale silnik chyba nie jest jeszcze trup...zalałem go wczoraj naftą żeby odmoknął...[ pierścienie ] jutro zrobię płukankę oleju Liqui Moly ,potem zaleje najtańszym syntetykiem lotosa 5W40 przejadę jaki 1000 i wleję z powrotem Valvoline Maxlive 5W40 i się zobaczy czy dalej tyle bierze co przedtem...jak wrócę z wczasów z nad morza to się obaczy co w tym temacie jeszcze trzeba by zrobić. Taki mam plan....oby tylko nie spartolić czegoś i się silnik nie rozsypał mi...szczególnie jak przez całą Polskę będę pociskał z rodzinką. Co do silnika z GT to zazdroszczę koledze...ale chyba i tak kupić taką używkę w dobrym stanie było by trudno....chyba,że można by samą głowę przełożyć do SR20DE 140KM i zrobić pierścienie cylinder,tłoki.Bo tam zdaje się jest głównie różnica w głowicach [ wałki rozrządu ] ?

nice-wawa
fanatyk nissana
Posty: 910
Rejestracja: 2009-12-09, 08:33
Lokalizacja: Pruszków

Post autor: nice-wawa » 2012-06-17, 10:49

Zastanawiałeś się nad zalaniem silnika olejem 10W40 i sprawdzić ile będzie brał.
jeśliś głupi to milcz niech pomyślę że mędrzec

Awatar użytkownika
Jedynka
nowy na forum
Posty: 9
Rejestracja: 2011-03-01, 23:06
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Jedynka » 2012-06-17, 12:06

Jeździł już na takim i brał może trochę mniej....tak samo jak przeszedłem z shella 5W40 na Valvoline Maxlive zalecany do silników po 100kkm ,choć to syntetyk i też 5W40...ale ma jakieś właściwości uszczelniające i poprawiające elastyczność uszczelnień silnika...to zużycie oleju troszkę się zmniejszyło ale i tak za dużo według mnie bierze.Hm...wiem,że 10W40 byłby odpowiedniejszy ale takich za wiele syntetyków nie ma...raczej pół syntetyki,syntetyki Hydro krakowane czy jakoś tak zwane, które w USA bodaj że nie mogą się nazywać syntetykami lecz pół syntetykami ,bo prawdziwe syntetyki są robione z Estrów i są niestety dość drogie. Nie chciałbym za bardzo na temat olejów polemizować bo to temat rzeka....czytałem wiele na forach internetowych i każdy ma swoje zdanie na ten temat. A najbardziej kompetentny jest konstruktor silnika, który wiele motogodzin go testował na hamowni i określił jakie parametry lepkościowe powinien spełniać olej i jakiej być klasy. Hm...moje zdanie jest takie ,że trzeba jeździć na syntetyku jak najdłużej, wymieniać nawet częściej niż zakłada producent silnika.Pół syntetyki to pół środki,na takich też się pojedzie ale trzeba by było zmieniać je o połowę wcześniej i nie jeździć forsownie, przepłukiwać silnik przed każdą wymianą...Producenci aut wciskają czasem nabywcą taki kit że można w ich autach wydłużać przebiegi do wymiany np do 30-40kkm i stosować oleje energooszczędne np.5W30 bo to oszczędność paliwa i kosztów wymiany a parametry te np ledwo spełniają normy i przy dużych obciążeniach może dochodzić do zrywania filmu olejowego...ale co tam auto będzie już po gwarancji z pewnością przejedzie ze 100kkm a i tak klient za to zapłaci. Dla niektórych już nie jest tajemnicą np. że bardzo często się zdarza,że to za co płacimy to nie to co wlewamy do silnika! Mówią, że nalewają Ci w servisie olej z beczki taki to a taki bardzo dobry -drogi a w rzeczywistości leją najtańszy syntetyk. Ba podobno jest masę podróbek w opakowaniach ,przecież to niezły biznes rozlewać do baniek ze 3 razy tańszy olej niż jest na nalepce.Oprócz chyba 3 firm to wszystkie zagraniczne koncerny rozlewają w Polsce oleje do opakowań. Hm...no a nie wspomnę ,że jak się wódkę opłaca podrabiać to ile kosztuje flaszka a ile bańka oleju? :-D Sorry miałem nie polemizować o olejach.

Mandhorm
stały bywalec
Posty: 91
Rejestracja: 2010-12-26, 03:23
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Post autor: Mandhorm » 2012-09-27, 23:45

siemka, mam CHYBA podobny problem, przy zakupie primy olej byl mobil1 10w40, zmienilem jak kolega Jedynka na Valvoline Maxlife 5w40, 10k przejechane, spuscilem wsio ladnie pieknie ani ml oleju nie ubyło, zakupiłem znowu Valvoline, zalałem jak zawsze 3.5l, w droge- 7k najechane, czas na droge do Francji i spowrotem, stan oleju przed podróżą bez zmian, powrót pare dni temu,nissan super sie spisał.

Dziś wymieniam olej bo tam i spowrotem 3k najechane, spuszczam, a tu 1.5l OLEJU!!!
myślałem, że padne jak to zobaczyłem, o co chodzi? Dodam, że na autostradach nie żałowałem i prędkości ok 190 były bardzo często ALE NIGDY wskazówka temp. nie była wyżej niż 3/4 dopuszczalnej normy. Więc silnik sie nagrzał, ale 100% nie przegrzał....

W zasadzie mamy noc a w południe zalałem i trase tylko 10km zrobiłem i bez różnic w poziomie. Kopcić nie kopci, wycieków także brak...pytanie tylko gdzie 2l wciągnęło? Samochó nic nie stracił na mocy, sekwencja siedzi od marca, wsio w normie nie liczac tego zassanego oleju.

Panowie doradźcie co sprawdzić? Zmieżyć ciśnienie sprężenia w silniku?

pozdrawiam
Obrazek
B13 był :P
P10 JEST :D
viewtopic.php?t=14742
WP11.144 ZOMBI z 2.0 140km ;*

Awatar użytkownika
Jedynka
nowy na forum
Posty: 9
Rejestracja: 2011-03-01, 23:06
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Jedynka » 2012-10-07, 13:40

:-? No niestety od czasu przepłukania naftą i tym preparatem płukanką Liqui Moly po przejechaniu około 3tys.km mogę stwierdzić, iż w moim przypadku nie dało to żadnych efektów...jak brał 1L/700km tak bierze dalej tyle samo...jedyne co to silnik czyściejszy od środka...kończy mi się zapas oleju Valvoline Maxlive i denerwujące jest ciągłe sprawdzanie ile jeszcze zostało na miarce...dość dużo jeżdżę więc chyba niedługo będę musiał zrobić jakiś remoncik ...dziwne ale chyba kolega mechanik miał rację,że jak zastosowałem rzadszy olej to go wolniej ubywało...hm....może wskazywało by to na zjechane albo zapieczone pierścienie zgarniające(olejowe)najszybciej ubywa mi oleju jak jest go na maxa im bliżżej do minimum to wolniej ubywa....

Awatar użytkownika
janusz
fanatyk nissana
Posty: 7811
Rejestracja: 2009-12-10, 17:44
Lokalizacja: .....

Post autor: janusz » 2012-10-07, 17:01

Mówicie, że wam dużo oleju ubywa. Mnie ubyło grubo ponad 1L na trasie 600km. Jak się okazało olej sobie uciekał uszczelniaczami na wale korbowym. Przedni uszczelniacza to już ostatkiem sił coś próbował uszczelniać, ale mu to nie szło i więcej puszczał niż uszczelniał. Natomiast tylny jakoś jeszcze uszczelniał, ale też nie do końca.
P10 którą miałem była genialna. Silnik SR20Di przebieg 360kkm wg licznika (ile bez licznika nie wiadomo) cały czas na Mobil1 5W50 - ile się zalało, tyle się wylało. Silnik bez remontu.
赤い 霊 czyli 日産プリメーラP11GT -> viewtopic.php?t=12560

pije by paść ...
... padam by wstać ...
... wstaje by pić ...
... pije by żyć

_

Awatar użytkownika
Jedynka
nowy na forum
Posty: 9
Rejestracja: 2011-03-01, 23:06
Lokalizacja: małopolska

Jakiej firmy pierścienie,uszczelniacze zaworowe polecacie?

Post autor: Jedynka » 2012-10-21, 19:17

[P/WP11.144] SR20DE 140KM 2002r Po nieudanych próbach reanimacji zapieczonych pierścieni zgarniających,apetyt na olej pozostał dalej w granicach 700km/1L .Postanowiłem zrobić mały remont silnika tzn.mam zamiar wymienić pierścienie,uszczelniacze zaworowe no i chyba też panewki by się przydało przy okazji podmienić...nie wiem ile taka usługa w warsztatach by kosztowała ale kolega mechanik prywatnie w garażu mówił że za 300 zł zrobi tylko muszę sobie kupić części...uszczelkę pod głowice,pierścienie,uszczelniacze zaworowe.Ostatnio robił Nissana 1.8 QG podobno tez brał olej bo się pierścienie zgarniające starły pozapiekały...jakieś takie z 3 elementów złożone z cienkimi sprężynkami...delikatna konstrukcja. Może ktoś z kolegów doradził by jakie pierścionki kupić...takie same jak były czy jakieś o innej konstrukcji....jakiej firmy są dobre? Jakiej firmy uszczelniacze zaworowe się sprawdzają czy jakieś inne są do kupienia niż nominalne? Niedawno zagazowałem sekwencje.Nie chcę dużo inwestować ale olej też kosztuje,a motor fajnie chodzi,ma dobrą kompresję. Dzięki za podpowiedzi :)

Awatar użytkownika
killer2000
fanatyk nissana
Posty: 2004
Rejestracja: 2010-09-06, 12:57
Lokalizacja: Łódź

Post autor: killer2000 » 2012-10-21, 21:45

zagadaj do użytkownika OSA on posiada pierścionki NPR które podejdą
Honda boy: "NO! How can I lose to a Nissan!? I got vtec w/ 200+ hp... What? Torque, you say?? WTF is 'torque'?"

Awatar użytkownika
saturn745
wiem o czym pisze
Posty: 46
Rejestracja: 2010-10-02, 18:28
Lokalizacja: wrocław

Post autor: saturn745 » 2013-03-11, 19:57

witam...zauważyłem że moja prima z SR20DE 140km je oliwe jeżeli się jeździ powyżej 3,5 tys obr i praktycznie tylko wtedy...mi to nie przeszkadza ..wystarczy 110km/h...jak same miasto przez 10 mcy nie zje nic bo niema gdzie przycisnąć...jak wakacje i pare setek km powyżej 3,5 tys obr ,po powrocie i 1l trzeba wlać...używam valv max 10/40 filtr mann,kiedyś 5/40 żadna różnica w pracy i zjadaniu...to samo,a do smarowania rozbryzgowego rozrządu półsyntetyk wystarczy...bo tylko o to w SR chodzi z gestością oleju.... po czytaniu neta nocami na temat SR i zaprawą w postaci wymiany w nim rozrządu ...samodzielnie w pojedynkę w garażu na dwóch podnośnikach ...mogę stwierdzić że to nic strasznego i grożnego te łykanie oliwy....ale tylko w moim przypadku i kolegi co pisał że tylko 1,5l oleju spuścił po francji...a normalnie mu niebrał ,ale kolega co leje 1l /700km to ma problem...no chyba że go kreci cały czas koło 4tys obr...tak być nie może...ściągaj rozrząd,głowe ,dwie miski w dół ,korbowody na wierzchu,porozpinać je zaznaczać wszystko żeby nie zamieniać nawet panewek miejscami ,tłoki w górę i komplet pierscieni nowych wrzucić ,nowe uszczelniacze zaworów bo grzech tego nie zrobić przy okazji i to wszystko...chyba że cos zauważysz złego z gładzią cylindrową w co wątpie 1kkm spokojnie....pierścionki się dotrą i bedzie oki....sobota rano zaczynasz niedziela wieczór na spokojnie kończysz....oczywiście z przerwą na sen...haha ,ale trzeba się do tego przygotować teoretycznie z manuala i pod względem technicznym...chociażby to że cztery elementy idą na silikon (dwie michy,pokrywa rozrzadu,pokrywa zaworów) i nie można tego spieprzyc...bo co to za satysfakcja po robocie ,wszystko lata ale wyciek dozywotni....pozdrawiam
SATURN745

Pablo's
stały bywalec
Posty: 111
Rejestracja: 2009-12-08, 23:32
Lokalizacja: Sępólno Kr

Post autor: Pablo's » 2013-05-17, 22:49

jakiś czas temu zrobiłem remont gt pierścionki, uszczelniacze, przy okazji zrobiona głowica :cool: i parę innych dupereli.
przed zabiegiem brał oliwę od zmiany do zmiany dobre 1,5l czasami nawet więcej
dodam że nie należę do osób wolno jeżdżących nie po to jest przerobione gt. po remoncie faktycznie jak się jeździ jak emeryt to jest OK ale jak się przydusi to łyka oliwę do tej pory jeździłem na castrolu magnatec 10W40 teraz kupiłem VR1 10W60 co będzie nie wiem zobaczymy zdam Wam relacje
a przy okazji jaki macie stopień sprężania na cylindrach

Awatar użytkownika
Arias
fanatyk nissana
Posty: 1138
Rejestracja: 2010-03-07, 19:03
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Arias » 2013-05-18, 11:33

SR20DEH przy deptaniu olej bierze, zawsze brało i będzie brało mi Motula 20W60 potrafi zeżreć nawet 1,5 litra na 10 000, a silnik "podobno" ma dużo mniej niż 100 000 bez remontu
"Wieczorami na ulicy szukam chętnych do.....zabawy w berka..."
Moje GT

Pablo's
stały bywalec
Posty: 111
Rejestracja: 2009-12-08, 23:32
Lokalizacja: Sępólno Kr

Post autor: Pablo's » 2013-05-18, 21:47

hehe ten typ tak ma i już

Awatar użytkownika
wod2u
fanatyk nissana
Posty: 813
Rejestracja: 2010-11-22, 14:00
Lokalizacja: Kraków

Post autor: wod2u » 2013-05-20, 09:52

A ja jeżdżę na 5W50 Millersa, silnik widzi odcinkę od czasu do czasu, do tego mam gaz, więc temperatury wyższe i na 10 tys. to może 0,5l znika, więcej to tylko w zimie... Bez deptania to ledwo co ubywa, więc te 1,5l to mi się wydaje jednak sporo.
pozdr. Kamil

Awatar użytkownika
Dreams
fanatyk nissana
Posty: 2106
Rejestracja: 2011-04-29, 22:58
Lokalizacja: Sweden/Cz-wa
Kontakt:

Post autor: Dreams » 2013-05-20, 11:44

Ja mam przynajmniej spokój jeśli chodzi o olej po wymianie przejechałem już ponad 5 tys i ile było tyle zostało a odcinka cały czas :D

Awatar użytkownika
Arias
fanatyk nissana
Posty: 1138
Rejestracja: 2010-03-07, 19:03
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Arias » 2013-05-20, 21:26

wod2u ale Ty masz DE a nie DEH to nieco inna bajka, przy DEH'u to nawet w książce pisze, że może 1,4 litra brać, a dwa z tego co wyczytałem to Motula 20W60 każde auto żre, taki już olej, jak ma dobrze działać to muszą być straty
"Wieczorami na ulicy szukam chętnych do.....zabawy w berka..."
Moje GT

Awatar użytkownika
janusz
fanatyk nissana
Posty: 7811
Rejestracja: 2009-12-10, 17:44
Lokalizacja: .....

Post autor: janusz » 2013-05-20, 21:33

Arias ile oleju potrafi Ci wciąć Twoja P11GT przy zdrowym deptaniu tak na dystansie 500 km?
赤い 霊 czyli 日産プリメーラP11GT -> viewtopic.php?t=12560

pije by paść ...
... padam by wstać ...
... wstaje by pić ...
... pije by żyć

_

Awatar użytkownika
Arias
fanatyk nissana
Posty: 1138
Rejestracja: 2010-03-07, 19:03
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Arias » 2013-05-20, 22:04

Przyznam, że nigdy nie mierzyłem, ale generalnie mi wcina najwięcej oleju podczas jeżdżenia na zimnym silniku, nie przypominam sobie, żeby były jakieś straty jak jechałem nad morze i do domu 1200km. jak spojrzeć w przeszłość to gdy zrobiłem 10k km bez jakichś dalszych tras, czyli tylko dojazdy do sklepów, pracy itd to wzięła właśnie ok 1,5 litra bo Motul jest w bańkach 2l, wchodzi ok 3,5 litra, a mi zostało dokładnie 1115ml w bańce po dolewkach. Obecnie jestem po 3600km ale do pracy mam dalej, więcej trasą jeżdżę no i cieplej jest, szybko się auto nagrzewa i ubytku mam ok 300-400ml jeśli wierzyć, że pasek min-max na bagnecie ma 1 litr.
"Wieczorami na ulicy szukam chętnych do.....zabawy w berka..."
Moje GT

Awatar użytkownika
janusz
fanatyk nissana
Posty: 7811
Rejestracja: 2009-12-10, 17:44
Lokalizacja: .....

Post autor: janusz » 2013-05-20, 22:17

Bo mój to albo wcina olej na potęgę albo gubi w takich ilościach. Dzisiaj po trasie 500 km dolałem tak ze 300 ml......
赤い 霊 czyli 日産プリメーラP11GT -> viewtopic.php?t=12560

pije by paść ...
... padam by wstać ...
... wstaje by pić ...
... pije by żyć

_

Awatar użytkownika
saturn745
wiem o czym pisze
Posty: 46
Rejestracja: 2010-10-02, 18:28
Lokalizacja: wrocław

Post autor: saturn745 » 2016-01-26, 09:50

Panowie powiem tak ...jak ktoś pisze a zwłaszcza mechanik że jak ma po 12 czy tam 13 barów na cylindrze to pierścienie są super i winę za ubytek oleju obarcza tylko uszczelniacze zaworowe to nie powinien się motoru tykać....Sprawa tkwi w pierścieniach,pierścień olejowy ten ze sprężynką jest zapieczony tak że się nie rozpręża, nie dolega do gładzi cylindrowej i przepuszcza olej w górę i macie cały czas próbę olejową i taki wspaniały wynik na baniakach...dwa pozostałe pierścionki a owszem są w porządku i pracują pięknie,ale co z tego jak olej żłopie...wiadomo że najpierw trzeba uszczelniacze wymienić by to zdiagnozować bo to 2 godz roboty bez zdejmowania głowy bez żadnych tam kompresorów bo to głupota ludzie powielają tą metodę na forach a nigdy nie próbowali ,ja jak puściłem zaledwie 3 atm to silnik ruszył jak z rozrusznika i myślałem że mi łańcuch na dolnej zębatce przeskoczył,a nawet jak się wał jakoś zblokuje to przy ugniataniu zaworów żeby wyjąć zamki jest jeden syk i komprecha ucieka...totalna głupota.A tak nie będę już pisał wszystkiego po kolei,normalnie 1 i 4 cylinder w gmp drucik fi 2mm wygięty w małe L pod zaworek przez otwór świecy i zaworek opada tylko 1mm i zmieniamy od razu cztery gumki (koniecznie szczypce do uszczelniaczy za 30 zł yato np) na pierwszym i czwartym ,później cofamy wał do gmp 2 i 3 gara i to samo ,łańcuch z zębatkami złapany razem ze sobą trytkami żeby się nie przestawiły ogniwa na zębach całość podwieszona gumami od rowerowego bagażu z haczykami za maskę i wszystko....a jak nie pomoże to poważna robota wymiana pierścieni...pierwsza robota jak się robi SAMEMU to 200 zł druga około 1500 zł i trzeba się przyłożyć zgodnie ze sztuką danych czynności...bo silnik fuszerki nam nie wybaczy niestety...pozdrawiam
SATURN745

ODPOWIEDZ

Wróć do „Silnik”