FORUM NISSAN ZONE Strona Główna
GłównaStrona główna RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
FAQ-lakierowanie/renowacja felg aluminiowych
Autor Wiadomość
Ad@mus 
fanatyk nissana

Model: p11.144
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 13 Gru 2012
Posty: 1732
Skąd: śląsk
Wysłany: 2014-02-03, 23:37   FAQ-lakierowanie/renowacja felg aluminiowych

FAQ-lakierowanie alufelg, czyli du it self

Nie jest to tak, że amelinium nie pomalujesz - pomalujesz i nawet nie trzeba specjalnej farby ameliniowej.

Jako, że się trochę bawię w psikanie itp. postanowiłem dać FAQ na temat i pomóc w ewentualnej renowacji felg.

Zazwyczaj oczywiście dotyczy olbrzymiego problemu z wyborem ....bo ilość tego dziadostwa jest ogromna, a własne zdanie to rzecz rzadka!! Które felgi mam wybrać i które mnie się podobają. Zawsze, gdy używane cudo zostanie sprowadzone do domu obok problemów wystawania czy obcierania w oczy zaczyna tez razić stan pięknych kółeczek.
Jeżeli należycie do grupy znudzonych pedantów o nadmiarze kasy na głupoty i masą wolnego czasu te kilka rad powinno was usatysfakcjonować.

Zaczynamy
Poniżej przedstawię dwie metody regeneracji lakierowanych felg aluminiowych. Dodam, że opisane czynności pasują również w przypadku felg stalowych.
Sposoby są dwa. Pierwszy jest niejako odświeżeniem felgi, której powłoka lakiernicza nie została poważnie zniszczona, a my nie chcemy tracić fortuny i kilku dni pracy. Metoda druga to prawdziwa regeneracja, ale wykonana w większości w warunkach garażowych.

ETAP 1 - CZYSZCZENIE

Zanim wybierzemy metodę, sugeruję wyczyścić felgi. Wbrew pozorom to nie jest wcale takie oczywiste. Konkretne, ciśnieniowe mycie zdrapie luźny lakier (jeśli taki jest). Polecam zastosowanie dobrej chemii do czyszczenia. Rynek jest pełen specyfików. Ja używam preparatu firmy PLAK o nazwie "FORLEGA". I tu ostrzeżenie - specyfik nazwany jest środkiem do czyszczenia i pielęgnacji felg NIELAKIEROWANYCH! Ilu z nas ma felgi nielakierowane?! Ta nazwa zwalnia firmę z odpowiedzialności za uszkodzenia powstałe w wyniku działania środka. Krótko - cholerstwo jest żrące, wyczyści najstarszy brud z klocków, ale przy okazji zmatowi lakier, rozpuści naklejki, zczerni chrom. Mimo to, wiele przypadków na pierwszy rzut oka - beznadziejnych, po czyszczeniu forlega, myciu szczoteczką i polerowaniu pasta ścierną unikały lakierowania.
Bohaterem metody ekonomicznej będzie komplet 13" z seryjnej Fiesty Xr2i.
Felgi maja drobne otarcia rantów, lakier jest zmatowiały. Kiedyś zostały bardzo niefachowo oczyszczone i polakierowane w zakładzie regenerującym. Dla wielu, ich stan byłby godzien określenia idealny.

ETAP 2 - PRZYGOTOWANIE FELGI
Ponieważ miało być oszczędnie i szybko, a na felgi zostały wcześniej założone nowe opony. Felgi były naprawiane bez zdejmowania opon. Ważne, że zachęcał do tego również ich stan wewnątrz bębna felgi. Tam, gdzie nie znalazłem żadnych uszkodzeń lakieru czy tlenków.



Papierem 80 wygładzamy zadziory powstałe na rantach po spotkaniu felgi z krawężnikami. Po oszlifowaniu zgrubnie dogładzamy papierem 120. W ten sposób zdrapujemy luźny lakier i parchy korozji. Następnie szlifujemy powierzchnię felgi papierem wodnym zaczynając od 400, a kończąc na 600-800. Pamiętajcie - trzeba wcześniej namoczyć papier w wodzie i dodać do niej nieco płynu do mycia naczyń. W czyszczeniu zagłębień przydaje się drobna włóknina, ale tu dodam, że ma ona tylko właściwości matujące. Nie zetrze wystarczająco lakieru, żeby nadać mu gładkość. Staramy się nie przetrzeć do samego aluminium! Ponieważ lakier gorzej trzyma się gładkiego alu, niż zmatowionej powłoki lakierniczej. Po czyszczeniu felgi dokładnie ją myjemy wypłukując cały pył. Dobrze jest użyć płynu do mycia naczyń i okrągłego grubego pędzla. Odradzam używania szamponów samochodowych - mogą być tłuste!

ETAP 3 - OBKLEJANIE
Jest to często bardziej czasochłonne niż czyszczenie i malowanie. A do maskowania warto się przyłożyć. Ja polecam dobrą taśmę lakierniczą (nie zwykłą malarską!). Krótkie paski podkładamy pod krawędź felgi. Następnie dobrze jest obłożyć koło strechem. Przyłóżcie się do tej czynności. Oponę można odczyścić rozpuszczalnikiem, ale lepiej nie dopuścić do jej zabrudzenia.



Teraz moja tajna recepta ;-) . Nie bójcie się używać jako bazy sprayu. Jako baza metaliczna, spray sprawdza się doskonale. Świetnie kryje, przy wprawie dobrze napyla, a dodatkowym jej atutem jest cena.



Ja użyłem srebrnego do felg. Nie wierzcie, że jest w nim coś wyjątkowego niż w innych - ot ma bardzo ładny, jasny odcień srebra i bardzo drobne ziarno.
Tu kilka wskazówek, które sprawią, że lakierowanie sprayem się uda. Powierzchnia felgi musi być super czysta, odtłuszczona benzyną, antysilikonem, przedmuchana sprzężonym powietrzem, a jeszcze lepiej pociągnięta szmatka elektrostatyczna. W garażu musi być czysto, drzwi zamknięte (żadnych przeciągów), podłoga spryskana woda. Tuż przed malowaniem dobrze jest powierzchnię malowaną lekko podgrzać (np opalarką). Spray mieszamy kilka minut! Warto go również podgrzać - włożyć do ciepłej wody. TU UWAGA nie przesadźcie powyżej 50°C - spray może eksplodować. Pierwsze psiknięcia farby skierujcie na próbę poza felgę. Unikniecie napylenia rozpuszczalnika, który ucieka najpierw i poznacie strumień bazy. Podczas lakierowania przerywajcie, żeby jeszcze raz wstrząsnąć lakier. Tajemnicą sukcesu jest właśnie dobre wymieszanie bazy, utwardzacza i rozpuszczalnika. Napylajcie etapami - najlepiej w takcie: jedna felga, druga, trzecia, czwarta. Wówczas pozwolicie pierwszej przyschnąć. I WAŻNE nie chodzi tu o wypylenie całej puszki! Napylcie równomiernie bazę i unikniecie spływu i przebarwień ziarna. W miejscach przetarć do aluminium powstaną wam tzw. "chmurki". Bez obaw, te kontury plam zniknął w większości pod klarem. Nie próbujcie ich na siłę pokryć gruba warstwą bazy - efekt bywa odwrotny - chmurka się utrwala albo baza spłynie.



Po odczekaniu obligatoryjnego kwadransa bazę pokrywamy lakierem bezbarwnym, pamiętając, żeby wymieszać go zgodnie z zaleceniem producenta. Najczęściej 2+1 część utwardzacza i rozpuszczalnik do akryli wedle uznania.
Gdyby ktoś nie wiedział bazy nie dotykamy, nie przecieramy, bron boże nie matujemy czy odtłuszczamy! Ja klar położyłem pistoletem. W przypadku braku tegoż urządzenia można próbować polakierować sprayem. Efekt będzie znacznie gorszy, ale od biedy zabezpieczy. W przypadku sprayu ważne by pokrywać felgi cienkimi warstwami i pozwalać im stwardnieć - czyli 10-15 minut miedzy następnymi warstwami. Klar ze spraya ma długi czas schnięcia więc nie spieszcie się z polerowaniem. Jeśli wyjdzie chropowatość (wykusz) po kilku dniach przecieracie powierzchnie papierem 800-1500 lekko zeszlifowując chropowatość, a następnie polerujecie pastą TEMPO. Mnie udało się położyć dwie, grube warstwy wodnego klaru - bez zacieku i potrzeby polerki :-)



Najszybciej lakier twardnieje w promieniach UV, więc wywalamy felgę na słoneczko.




METODA DRUGA - wstęp tylko dla obłąkanych!!!

Przyznaje się, jestem miłośnikiem alusów dziwnych i paskudnych, a przede wszystkim niemodnych, rzadkich i niespotykanych. Po etapie zakładania do XR ciężkich, ale niepozbawionych wyrazu Borbettów A. Zainspirowały mnie fotki aut MOMO cup na felgach MOMO CORSE. Twarde, inne, dla mnie w sam raz. Wizja była, tylko brakowało felg. Ponieważ podaż MOMO najczęściej dotyczy rozstawu 4x100, gdy dowiedziałem się o komplecie 4x108 w Sopocie popędziłem je kupić (pomimo agonalnego stanu). I tak, za całe 350 PLN kupiłem oryginalne MOMO CORSE 7x15 w rozstawie do forda :-)

OCENA
Wizyta u wulkanizatora wykazała ze felgi na prawdę są twarde, bo mimo zaawansowanego wieku i macoszego traktowania przez byłych ownerów felgi były idealnie proste.
W przypadku skrzywienia, naprawę należałoby zacząć od prostowania. I tu uwaga: nie bójcie się prostowania czy spawania. Profesjonalna naprawa nie daje powodów do niepokoju.

PIASKOWANIE
Zaawansowana korozja, warstwy obłażącej farby i bardzo skomplikowany wzór felgi zmuszał do jej wypiaskowania. Napisałem piaskowanie, a w rzeczywistości skorzystałem z bardziej profesjonalnej metody i udało mnie się je wyśrutować stalowym korundem :-)

Przygotowanie powierzchni i TUNING
Przy okazji wstępnej obróbki nierówności zeszlifowałem numery seryjne, jakieś durne oznaczenia, które tylko łapią brud. Pozostawiając tylko rozmiar i napis MOMO :-)

Stan rantów okazał się być doskonały. Kilka podtarć wygładziłem i zaszpachlowałem



Następnie po lekkim odtłuszczeniu na felgi nakładamy podkład akrylowy. Najdoskonalszym środkiem na alu jest podkład epoksydowy. Bez obaw do wypiaskowanej felgi wszystko się świetnie przyczepi.



Felgi miały tez dekielki. I tu bardzo chcę Wam je zaprezentować. Ktoś, kiedyś wyszalał się na nich twórczo. Twórca ów radosny pomalował oryginalne dekielki z napisami MOMO na fioletowo i strzelił airbrusha, który ukazywał gitary w kosmosie, szok, kupa pracy, kupa pieniędzy za taka "usługę" i efekt - kupa ;/

Dekielki wyczyściłem, wykręciłem śruby imbusowe (nie pasują do mojej wizji, ma być sportowo - skromnie) i zaszpachlowałem część przetłoczeń.

PODKŁADOWANIE
Pokryte grubo podkładem felgi zacząłem czyścić, żeby wyciągnąć gładkość powierzchni.
Papier na wstępie szlifowanie podkładu to 80 ...120 ...240 na sucho



Jeżeli jesteście pewni, że podkład wypełnił wżery i nierówności to możecie felgi przygotowywać pod lakier końcowy.

CZYSZCZENIE
Po oczyszczeniu wstępnym podkładu, grubym papierem zaczynamy zabawę z wodą i drobnym papierem wodnym zaczynając od 400, a kończąc na 600-800. W zależności od powłoki. W przypadku lakierowania metalikiem lepiej użyć drobniejszego. Przy akrylu-kolorze wystarczy na finisz 500-600.



Ponieważ felga lakierowana jest całościowo, nie zapominamy o jej wewnętrznej stronie. Choć tam nie musimy być już aż tacy dokładni. Odradzam jednak zostawianie grubej warstwy podkładu. Przy uderzeniu może pęknąć.
Do lakierowania felgi dokładnie myjemy, suszymy, odtłuszczamy i podgrzewamy ich powierzchnie.



LAKIEROWANIE
W zależności od komplikacji wzoru należy obliczyć właściwa ilość farby. Ja bezpiecznie kupiłem ok 200ml dobrego akrylu. W ten sposób nie musiałem kłaść lakieru oszczędnie, choć w przypadku moich felg dojdą jeszcze naklejki upodobniające koła do felg pucharowych i zabezpieczający to wszystko lakier bezbarwny. Lakier, gdyby ktoś miał problemy ze zidentyfikowaniem koloru jest śnieżnobiały :-P



Rolki odmalowane więc można zakładać na autko i cieszyć się własnoręcznie uratowanym zestawem kółek w kolorze, który się nam podoba.
FAQ uważam za dokładne i myślę, że Michał się nie obrazi :)

(foto&txt By LOY)

[ Dodano: 2014-06-15, 08:39 ]
niestety hosting zeżarł fotki tematu
sama treść opisowa tylko została, niemniej jednak na jej podstawie można sobie świetnie poradzić

ja w międzyczasie postaram sie uzupełnić manual :-/
_________________
naobrotach.blog.pl
https://www.facebook.com/sr20detipsandmods
kupię błotniki do p11.144, czarne, bez rdzy, oraz maskę do kompletu-zbieram fanty na odbudowę:)
Ostatnio zmieniony przez janusz 2014-02-23, 00:11, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
NissanManiak :)

Nr rejestacyjny: NZ rox
Skąd: nissanzone.pl
Model: Nissan


Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

 Partnerzy  i Sponsorzy

W sprawach wymiany banerami, współpracy i reklamy pisz na kontakt@nissanzone.pl
Strona wygenerowana w 0.08 sekundy. Zapytań do SQL: 16