Strona 1 z 1

Jak wyprowadzić z poślizgu TD ?

: 2010-03-15, 18:44
autor: hary7
Witam,jeśli to niewłaściwy dział to proszę o przeniesienie.
Mam takie pytanie:jadę sobie primerką 2.0TD, na drodze błoto pośniegowe i na łuku drogi zarzuca mi tył auta. Kontruję kierownicą to w jedną stronę to w drugą stronę,wciskam gaz do dechy a auto dalej tańczy aż po jakichś 100 metrach zatrzymuję się w rowie. Prędkość przy jakiej to się stało to około 60km/h. na 4 biegu. Wcześniej miałem przednionapędowe auta z silnikami benzynowymi i metoda "gaz do dechy" była skuteczna w takich sytuacjach.
Więc pytanie: czy diesla obowiązuję jakaś inna technika wyprowadzania z poślizgu? Czy może typ silnika nie ma tu znaczenia a po prostu Primerę obowiązują inne techniki wyprowadzania z poślizgu?

: 2010-03-16, 08:58
autor: jarkk
Przednionapędówki powinny reagować tak samo.
Albo masz słabe opony na przodzie, albo było za ślisko.

: 2010-03-16, 10:04
autor: andy_czarny
TD jak sam zauwazyles to silnik diesla z turbo;) wiec 60km/h i 4 bieg jak dales w deche to poprostu turbinka sie nei rozkrecila i nie bylo mocy zeby wyprostowac auto- takie moje zdanie...
aha jak sie wpada w poslizg tosie nei daje w podloge tylko umiarkowanie zbey wykontorwac bo jak dasz w deche to bedziesz z poslizgu w poslizg wpadal az do rowu :P

: 2010-03-16, 10:47
autor: odmi
Muszę się z kolegami zgodzić


[ Dodano: 2010-03-16, 10:48 ]
Muszę się z kolegami zgodzić
andy_czarny pisze:TD jak sam zauwazyles to silnik diesla z turbo;) wiec 60km/h i 4 bieg jak dales w deche to poprostu turbinka sie nei rozkrecila i nie bylo mocy zeby wyprostowac auto- takie moje zdanie...
Po pierwsze, za mała moc i mógł za słabo zareagować, powinieneś zredukować do 3 i próbować
andy_czarny pisze:aha jak sie wpada w poslizg tosie nei daje w podloge tylko umiarkowanie zbey wykontorwac bo jak dasz w deche to bedziesz z poslizgu w poslizg wpadal az do rowu :P
no i po redukcjji, jak kolega napisał, operować gazem umiarkowanie, żeby "ciągnął", a jak mocno przyciśniesz, to przód po prostu zacznie mielić i przyczepności nie odzyskasz
jarkk pisze:albo było za ślisko.
no chyba że była taka sytuacja, co oznacza że prędkość była nie dostosowana do panujących warunków, nieraz warto jechać trochę wolniej, co nie oznacza że się później dojedzie ;)
Ale to jest tylko moje zdanie, łatwo mówić po fakcie, ale jak trzeba gwałtownie reagować, ma się ułamki sekund, to można popełnić błąd :(

: 2010-03-16, 15:37
autor: Tuśka
kontować jak najbardziej trzeba... gaz w podłogę... ?? no cóż to nie jest najlepsza metoda... już lepsze byłoby rozłączenie napędu czyli po prostu wciśnięcie sprzęgła oraz kontrowanie ale na pewno nie gaz w podłogę... teoretycznie "gaz w podłogę" powinien wyprostować auto, ale tylko jeśli droga nie jest aż tak oblodzona i znajdzie się na niej kawałek przyczepności... ale ja bym raczej nie liczyła na taką opcję...

: 2010-03-16, 16:41
autor: andy_czarny
Tuska nie wiem skad takei pomysly jak rozlaczenie napedu sprzeglem ?? przeciez wtedy nei bedziesz miala czym wyprowadzic auta bo poprostu leci bezwladnei nienapedzane :P

najlepiej poprostu reagowac w umiarkowany sposob i gazem (na odpowiednim biegu) i kierownica innej metody nei ma ;) i nei ma co dluej dyskutowac

pozdrawiam i oby jak najmniej takich przygod ;)

: 2010-03-16, 17:46
autor: johny_fellow
hary7 miałem tak samo w mojej Primie, tyle że mam benzynę. Są 2 powody - masz bardzo kiepskie opony z tyłu, lub po prostu było zbyt ślisko. W moim przypadku było zbyt ślisko.

: 2010-03-16, 18:07
autor: hary7
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Że było za szybko to już wiem :-D Jakoś super ślisko to nie było (gruba warstwa mokrego śniegu ale asfalt pod nim było widać) Lądując w rowie nie uczyniłem sobie żadnych szkód :) Na redukcję w takich chwilach nie ma czasu :-( a ręce miałem zajęte kręceniem kierownicą ;-) Tył auta latał jak łańcuch za psem. Moje wnioski są następujące : Jeśli Primera TD nie jest jakoś szczególnie źle wyważona typu przód 70% masy auta a tył 30% to chyba będzie tak jak napisał andy_czarny : zbyt mała moc na 4 biegu i na aktywne działania nie było szans.
Dodam że przed Primerą miałem Renault19 1.4 oraz Golfa II 1.3 (oba w benzynie) i tam nie miałem problemów z wyciąganiem auta z poślizgu. Tyle że tamte silniki żwawo ciągneły już od 1.200 obr/min. a nyska robi się żwawa od 2.500 obr/min.
Faktycznie że może to wina opon. Z przodu nówki zimówki a z tyłu letnie 8/ ale w poprzednich autach też tak jeździłem i tył się zawsze ciągnął za przodem.
Aha,myślę że waga auta też swoje robi,trudniej opanować bezwładność 1.400kg niż 900parę kilo w przypadku moich poprzednich aut. I też coś mi się wydaje że Primery benzynowe są lżejsze od diesli.

: 2010-03-16, 19:13
autor: Tuśka
chodziło mi o to, że przy wciśnięciu sprzęła, samochód zwolni.... faktem jest ze leci bezwładnie, ale powoli zwalnia ... i umiejetnie kontrując (polecam zabawe tylnim napędem) przy mniejszej prędkości łatwiej wyprowadzic auto... jak wpadam w taki poślizg (mniejszy bądź większy) robię tak i jak dotad wszystko jest ok...

: 2010-03-16, 19:27
autor: andy_czarny
to masz chyba mega szczescie i dziala to przy predkosci max 15km/h co do tyniego napedu to inna bajka ;) proponuje sprawdzic jak to dziala na sniegu na parkingu jakims z zaciagnietym recznym przy predkosci 30km/h i jak wyjdziesz z poslizgu to naprawde bedzie to chyba mission imposible ;)

aha i co ci da ze auto zwalnia skoro leci bokiem prosto do rowu- zamykasz oczy i modlisz sie zeby zatrzymal sie przed rowem :evil:

no offence :mrgreen:

pozdrawiam

: 2010-03-17, 08:20
autor: johny_fellow
hary7 pisze:Faktycznie że może to wina opon. Z przodu nówki zimówki a z tyłu letnie
No i masz odpowiedź. Twoje poprzednie samochody były krótsze od Primery, a to też ma wpływ na zarzucanie tyłem.
Tuśka pisze:chodziło mi o to, że przy wciśnięciu sprzęła, samochód zwolni.... faktem jest ze leci bezwładnie, ale powoli zwalnia ... i umiejetnie kontrując (polecam zabawe tylnim napędem) przy mniejszej prędkości łatwiej wyprowadzic auto... jak wpadam w taki poślizg (mniejszy bądź większy) robię tak i jak dotad wszystko jest ok...
Jeżeli w samochodzie przednio napędowym, przy poślizgu nadsterownym (zarzucanie tyłem) rozłączysz napęd, i nie wciśniesz gazu, to spowodujesz większy poślizg. Bierze się to stąd, że w tym momencie "odciążasz" tylną oś, zmniejszasz na nią nacisk i pogłębiasz poślizg.